Teksty Magisterium

 powrót
Copyright (c) 2000 Fundacja Antyk. Wszelkie prawa zastrzeżone.

 

Neofinanse

1.

Opłaty za miejsca na konwiwencje wyjazdowe :
  • zbiórka pieniężna. Jeżeli wychodzi za mało - zbiórka jeszcze raz. Być może są też finanse dokładane skądś, np. od wspólnoty, która wysyła katechistów.
Katechiści wędrowni :
  • zbiórka "na katechistów" /bez weryfikacji końcowej uzyskanej kwoty/
  • fundusze ze wspólnoty, która wysyła katechistów
  • i znowu - być może są jakieś inne dotacje, ale tego nikt nie mówi oficjalnie nigdy. Katechiści wędrowni zamieszkują w wynajętym domu lub mieszkaniu przez jakiś czas, np. kilka miesięcy .
Katechiści wędrowni to ludzie, którzy sami się zgłaszają po II skrutinium.
Katechiści stali - ekipa w składzie: główny odpowiedzialny /lub małżeństwo/, odpowiedzialni, prezbiter, kantor - ze środków własnych plus być może dodatek ze środków wspólnoty. Jeżeli wyjeżdżają dalej - mechanizm jak wyżej.

Seminaria Redemptoris Mater:
  • zbiórki specjalne na seminaria raz na jakiś czas lub przy okazji większych zgromadzeń.

 

Po I skrutinium:


Nakaz do zrealizowania : weź, sprzedaj wszystko, co masz i rozdaj ubogim.
Publiczna odpowiedź negatywna na realizację nakazu jest równoznaczna z opuszczeniem wspólnoty i przejściem do młodszej wspólnoty / bez względu na to, czy taka jest w dalszej czy bliższej okolicy. Nie ma od tego żadnych wyjątków/
Do tego słyszeliśmy komentarz z NT, o małżeństwie, które oszukało wspólnotę i straciło życie.
Nakaz - bez sprecyzowania, komu podarować sprzedane środki, z ew. podpowiedzią : do puszki w kościele.
Nakaz obejmuje tajemnica, której nie można mówić "młodszym braciom" ani osobom postronnym, a we wspólnocie - każdy ma zrealizować indywidualnie i też bez specjalnego szumu /...niech nie wie lewa ręka, co czyni prawa.../
W końcowym efekcie: kto "leci na całość", zostaje praktycznie "więźniem systemu". Kto nie umie albo zmienił zdanie - służy za przykład "nienawróconego", słabego w wierze,itd. Objęcie nakazu tajemnicą służy też za pole do manipulacji i pomówień w wypadku, kiedy ktoś odejdzie ze wspólnoty po I skrutinium.
Myślę, że praktycznie poza nielicznymi wyjątkami nikt nie spełnia tego nakazu, i że taki wynik służy potem za jakieś pole do manewru przy II skrutinium.

 

II skrutinium:


Osobiście nic nie wiem, gdyż to jest kolejny "stopień wtajemniczenia" i "starci bracia" milczą.
W internecie przeczytałam świadectwo człowieka, który odszedł na późniejszym etapie, że po II skrutinium - 10% dochodów należy przeznaczyć na neo.
Nie wiem, czy jednorazowo, czy co jakiś czas.
To się zgadza z jedną moją obserwacją : bezpośrednio po II skrutinium osoba, którą znałem, a była dosyć zamożna, sprzedawała złote precjoza i powiedziała, że te fundusze pójdą "na dobry cel".
Myślę, że te "10%" czy cokolwiek to jest - jest po II skrytinium uzyskać o tyle łatwiej, że ludziom łatwiej zamienić wersję "rozdaj wszystko ubogim"- tę z I skrutinium - na wersję "daj określoną ilość na wiadomy wspólnotowy cel". W końcowym efekcie to mogą być całkiem duże kwoty. Następne stopnie - nie mam żadnych wiadomości.
W neo- nikt się nigdy nie dopytuje o nic, a zresztą - to i tak nic nie da, ponieważ "ustrój" we wspólnocie jest z definicji niedemokratyczny. Nieoficjalne wiadomości to wyłącznie te w rodzaju "jedna pani drugiej pani". Oficjalne to tylko takie, które uznają za stosowne przekazać katechiści. Wspólnota dostaje informacje wyłącznie odpowiednie do aktualnego "etapu na drodze".
Odpowiedzialni przekazują pieniądze - dalej. Gdzie się kończy "dalej" - nie wiem. I nie sądzę, żeby ktokolwiek wiedział więcej niż to, co powiedzą kolejni odpowiedzialni.
Z założenia : władze we wspólnocie pochodzą od Pana Boga i mówi przez nie Duch Święty.
Czy zatem można kwestionować ich prawdomówność ?

-
-

I przy okazji finansów : bardzo praktyczne uwagi, które słyszą wszyscy po wielekroć na katechezach okolicznościowych :
  • "kto odejdzie ze wspólnoty, będzie wcześniej czy później wył za nią jak pies" /cytat ze słów katechisty/
  • Kto odchodzi ze wspólnoty, a potem wraca po jakimś czasie, co się często zdarza, zwłaszcza u osób samotnych - jest okazją do komentarza w rodzaju : patrzcie, katechiści mówili, że będą wracać
  • "jeżeli brat, który odszedł, mówi ci, żebyś zrobił to samo - nie słuchaj go. Przez niego mówi diabeł." - tak też często mówią katechiści /...którzy mają Ducha Świętego.../
  • Wiadomości o Duchu Świętym i "posiadaniu światła" przez katechistów rozchodzą się drogą nieoficjalną na rozmaitych rozmowach choćby towarzyskich, jedni przekazują to drugim od takich, co wiedzą lepiej, bo są "dalej na drodze".
  • Oficjalne jest za to stwierdzenie, że nic w życiu nie dzieje się przypadkiem, władza pochodzi od Boga, a do pełnienia funkcji w neo- powołuje Pan Bóg, głosem braci i/lub katechistów.

 

P.S.


Poza przypadkowymi ewentualnymi środkami, które trafią bezimiennie do puszek w kościele w ramach realizacji zadania z I skrutinium - żadne, na pewno żadne neokatechumenalne środki nie trafiają oficjalnie na żaden parafialny cel. /być może za wyjątkiem ew. opłat związanych z prowadzeniem neo-katechez służących założeniu wspólnoty na danym terenie/


Copyright (c) 2000 Fundacja Antyk. Wszelkie prawa zastrzeżone
strona główna